Czy nowa recepta na smrody z COŚ będzie skuteczna?
Kolejna wymiana biofiltra to ciąg dalszy walki z fetorem wydobywającym się z Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Koziegłowach. Aquanet obiecuje, że teraz naprawdę będzie lepiej. Czy rzeczywiście?
- pisze Gazeta Wyborcza. Maria Bielicka 13.01.2011r.
Drugą już w ostatnim czasie wymianę materiału wypełniającego biofiltr w stacji termicznego suszenia osadów COŚ przeprowadzono tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Komora została więc na nowo wypełniona zrębkami drewna i korą oraz żywymi kulturami bakterii, które ostatecznie mają usuwać nieprzyjemne zapachy, dręczące mieszkańców Koziegłów.
Nadzór nad tym procesem sprawuje Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie. Pod jego dyktando Aquanet sprawdza, jak rozmnażają się mikroorganizmy i na ile skutecznie redukują poziom takich śmierdzących związków jak siarkowodór, amoniak, merkaptany czy węglowodory.(...)
Jednak biofiltr to niejedyne źródło smrodów. W COŚ wciąż nie przykryte są cztery zbiorniki do wstępnego oczyszczania ścieków, każdy o średnicy 52 m. Spółka deklarowała, że pokrywy pojawią się do 2008 r., potem, zapewniała, że przykrywanie zbiorników rozpocznie się w 2011 r., teraz termin przesunęła na 2014 r., zaznaczając, że będzie on aktualny tylko wtedy, jeśli nie pojawią się proceduralne problemy z przetargiem.
A zapachy, jak pokazały wstępne wyniki badań mikrobiologicznych, prowadzonych przez naukowców z politechniki wrocławskiej, to dla mieszkańców Koziegłów nie tylko kwestia komfortu życia, ale i zdrowia. Okazało się bowiem, że tam, gdzie najbardziej śmierdzi, jest najwięcej groźnych bakterii i grzybów.